„Zamówiłam malucha, dlaczego nie wysłaliście mercedesa?!” Tak mógłby brzmieć telefon on osoby, która spowodowała ostatnio zaburzenie moich zdolności poznawczych i poddała w wątpliwość istnienie funkcji myślowych mojego umysłu.

Tak mógłby brzmieć gdyby zadzwoniła, napisała e-mail, smsa no cokolwiek po otrzymaniu paczki ale nieee… wystawiła opinię bo przecież w internecie to oszusty same.

towar niezgodnyJest wtorek po 20 wieczorem, siedzę w domu przy komputerze po nudnym dniu w pracy, a tu dostaję email z niespodzianką w środku. No to czytam „nie zgodny z zamówieniem”, myślę… no ciekawe, czyżbym pomylił się właśnie drugi raz w karierze pakowacza?

W lekkim stresie sprawdzam co to za produkt, sprawdzam zamówienie, patrze na opinię i… nie wiem o co chodzi.

Pani zamówiła zwyczajne skórzane kapcie, tęgość G, ani słowa w ich opisie o tym, że są to kapcie na szerokie stopy, ani że to tęgość I, ba w całym sklepie nie ma produktu oznaczonego jako tęgość I. Można było ewentualnie w wiadomości do zamówienia napisać coś, że to ma być na szeroką stopę to byśmy odradzili, bo przecież wiemy, że nie będą pasować. Ale nie, ja nie rozumiem co czytam albo w ogóle nie czytam (bardziej prawdopodobne) ale to wina sklepu, złego kapitalisty ;D

No i na koniec, można było przecież kapcie odesłać nam, żeby odzyskać chociaż część pieniędzy (oczywiście zapewne szanowna Pani o tym nie wie bo nie przeczytała zupełnie nic na stronie). Zgodnie z prawem do 10 dni od otrzymania przesyłki, a w zasadzie to w dowolnym terminie bo przecież tu nie urząd i tu siedzą ludzie, z którymi można się dogadać… o ile nie zaczyna się od pretensji i wyżycia się na niewinnym 🙂

 


0 Komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *